Brama Wjazdowa

U Bramy
Wartownicy
Souvenir

Wiza wjazdowa

Wędrowiec zapomniał hasła?
Wędrowiec zapomniał nazwę?
Wędrowiec chce założyć konto?

Archiwum

Smoleńsk 2010

PayPal

Dziękujemy Państwu za finansowe wsparcie Miasta

Kwota: 

Najnowsze komentarze

Odsłon : 1049859
Dzielnica Artystów
Tren
Szymon Babuchowski   

odpływasz w łodzi z cypryjskiego drzewa

niesiony falą wyciągniętych dłoni

tych którzy przyszli żeby Cię pożegnać

i ślą za Tobą jasne strzały modlitw


znów jesteś młody powracasz do domu

Matka Cię wita na przeciwnym brzegu

nie widzę - wierzę i tęsknię za Tobą

wiatr zamknął Księgę i otworzył Niebo

 

 

PolailustrdoBabuchowskiTren

Pola

 
widok z okien miasta pana cogito
Roman Misiewicz   

za moim oknem panie

korowody różanych kobiet

cieniutkich jak opłatek

unoszonych na północ

w splotach poroży

stworów spisanych według

ikon hieronima bosha

za mym oknem

piękni trubadurzy

pod transparentem tęczy

muzykę przenikliwą sączą

a słowa ich jakoby

flety zawodzące

pożądaj rzeczy świata tego


tudzież rząd

autorytetów medialnych

profesora mefisto

oraz wesoła

husaria z pawimi pióry

na bujanych konikach

pochód za oknem mym formują


...........................

żyję w jakowymś dziwnym pomieszaniu

snu i jawy

a język mój plącze się panie

i wije

umykając pomiędzy ciernie

i krzewy

doliny gei hinnom


02/03/2010

 

FYMilustrdoRMisiewiczWidok

FYM


 
Jestem
Łukasz Ważyński   

Cztery ściany i ktoś

Czas zamknięty w czworokącie

Głowa pęka od natłoku myśli

Ale jestem.

Być sobą nie umiem, nie mogę

Żyć z Tobą już nie chcę, bo po co?

Odeszłaś, wskazówka zamilkła

A ja jestem.

Jestem, bo nie mam wyjścia

Już Ktoś tak poskładał ten świat

Że życie to ciągle udręka

A ja?

 
***
Rafał Pastuszak   

grzmią gnane biczami iskier prężne koła

ze stalowego jęzora spływa ni to śmiech ni płacz

kazał mówić na siebie zmora słyszę go

na Stradomiu

z krzesanym na zakręcie okrzykiem

słyszę go za miastem ciągle w jego pętach

i słyszę go wtedy

gdy usypia gdy kołysze

wiatr co zagląda w głowę.

nic wtedy nie słyszę

 

PolailustrdoPastuszak

Pola

 
Litania
Szymon Babuchowski   

Matko niosąca torby z zakupami

Pchająca wózek Święta Panno z dzieckiem

Matko zmęczona Matko niewyspana

Królowo pieluch Przybytku pocieszeń

Matko z obłędem w oczach szukająca

swojego syna Matko zatroskana

Gwiazdo Polarna i Latarnio morska

Pierwszy Kompasie Mapo dojrzewania

Niewiasto dzielna Rycerko bez miecza

Piękna jak witraż Czysta jak różaniec

Perło bez blasku Służebnico dziecka

Moja Nadziejo - modlę się za nami

 

PolailustrdoBabuchowskiLitania

Pola

 


 
listy do tytusa (III)
Roman Misiewicz   

okolona murem / wypełniona drzewami / oaza spokoju / to tu umyka chłopiec kiedy nie chce słyszeć przeraźliwego krzyku / stąd siedząc na omszałej cembrowinie grobowca może obserwować dom / okno jego pokoju okno sypialni rodziców / ojciec w rudym swetrze pochyla się / gaśnie jedno światło / zapala inne / na zewnątrz coraz bardziej ciemnieje / dom ze światłami na piętrze wygląda jak latarnia morska wśród niskich kołyszących się w sadzie owocowych drzewek / za jego plecami pomiędzy poczerniałymi / grobowcami prowadzą tajemne dróżki / znane tylko jemu / wie którędy można się przemknąć do kaplicy / całkowicie bezszelestnie / sztuki której nauczył się w domu / gdzie każdy skrzyp trzaśnięcie drzwiami wznieca pożar / kaplica której strzegą cztery anioły z betonu / jest z wilgotnej czerwonej cegły / ma kształt małego kościoła / z podziemiami w których pod kamienną płytą spoczywają zimni błękitnokrwiści / chłopiec wie że przez jedno ze strzelistych okienek w załamaniu muru można dostać się do środka / wystarczy wspiąć się po kilku wyszczerbionych cegłach / zaledwie dwa metry w górę i lekko podciągnąć na rękach / potem wyżej po schodach / ku wieży gdzie maleńkie stalowe drzwiczki / dotykają twardego konara robinii o skręconej korze / stąd zaczynają się już ścieżki napowietrzne

 

Więcej…
 
Ogień
Szymon Babuchowski   

płakałem trzy tygodnie zanim wyszło ze mnie

to wielkie gniazdo smutku siedlisko demonów

przykrywałem się kocem chowałem w łazience

różaniec krzyczał za mnie kiedy już nie mogłem

zasypiałem ściskając go mocniej niż zwykle

biegałem do kaplicy by nikt nie zobaczył

że ołówkiem nakreślił ktoś dwa małe krzyże

na mojej twarzy - w miejscach gdzie miały być oczy

dlaczego mi to robisz wołałem do Boga -

Bóg milczał jak telefon leżący na półce

a Biblia otwierała się na dziwnych słowach

których nie mogłem pojąć ale które czułem:

wypalę twoją rudę usunę twój ołów -

ten ogień płonął we mnie i wszystko przenikał

a jednak trudno było z ogniem się pogodzić:

czy po to przeżuwałem by teraz wyrzygać


czy zdanie jak miecz ostre: wypuść co złowiłeś

przeczytane w gazecie było głosem Boga -

popatrz na moje ręce - przecież wypuściłem

więc dlaczego powraca - to samo - od nowa

czy chciałbyś mi to zabrać czy jak Abrahama

posłałeś mnie na próbę do krainy Moria

czy już Tobie wystarczy ta moja ofiara

czy jeszcze coś zostało co muszę Ci oddać


oto są drwa i ogień - ale gdzie jest jagnię

kto zaniesie mój ołów na wzgórze Golgoty

czy wiosna która idzie będzie zmartwychwstaniem

czy zbliżają się święta Wielkiego Powrotu

czuję to całym sobą - a może się łudzę

może to resztki rudy ukryte przed ogniem -

to co mi pozostało - ten niewielki smutek

gdy zbudzony nad ranem modlę się o słońce

 

PolaBabuchowskiOgien

Pola


 
Grafiki
Jacek Piwowarski   

3

 

Więcej…
 
Pocztówka do Miasta Pana Cogito
Hrabia Pim de Pim   

JWP FYM,
Przesyłam Panu i wszystkim współpracownikom i autorom i czytelnikom POLIS najlepsze życzenia świąteczne wraz z ekarteczką z freskiem Chrystusa Zmartwychwstalego z 1470 r. z kościoła św. Marii Magdaleny w Koziegłowach.

Pozdrowienia - hPdP

 

Alleluja_fresk_Kozieglowy_1

 
Więcej artykułów…
«PoczątekPoprzednia12NastępnaOstatnie»

Strona 1 z 2