|
byłam taka głupia kiedy go pierwszy raz zobaczyłam
w domu króla mego ojca przybysz z dalekiej krainy
atrakcja dla gawiedzi ofiara mego pół-brata Minotaura
pana labiryntu rozwidlających się ścieżek pana niejasności
który podobno był ofiarą zwierzęcej chuci naszej matki
Tezeusz zdefiniowany został jako świetne rozwiązanie
naszych rodzinnych problemów te ciągłe kłótnie albo
na przemian milczenie przy stole tylko ojciec miał władzę
więc brat i matka zostali zamknięci w ohydnej plotce
Tezeusz ateński osiłek był niezwykle przystojny z takich
co to go odpowiednia dziewczyna owinie wokół palca
weź ten kłębek kochany wtedy nie zgubisz drogi
my kobiety lubimy proste rozwiązania w zamian
zabierzesz mnie stąd jak będzie po wszystkim
obiecałby wszystko za cień ocalenia swojej cennej skóry
idź nie bój się powiedziałam lecz cicho szłam za nim
niosąc podwójny topór chciałam sama dopilnować weszłam
w mroczny sekret korytarzy czarnych od skrzepłej krwi i dymu
pułapki wyschniętych łożysk naciągnęły struny pępowin
sól wód płodowych i śmiertelnego potu wyżłobiła koleiny
dotykałam ścian odczytując przemoc gwałt i mękę
Labirynt roztaczał zwyrodniałe uroki zwojów korytarzy
takich zwyczajnych z łuszczącą się tapetą odpadającym tynkiem
sznurami spranych prześcieradeł przypiętych klamerkami
chowając się i klucząc doszłam za nitką do centrum wydarzeń
Tezeusz zawarł już tajemny sojusz z tym głupkiem Minotaurem
długo podsłuchiwałam jak świetnie się rozumieli
opróżnili już wiele butelek czytali gazety z nogami na stole
oglądali mecze strzepując popiół na dywan chrapali drzemiąc
Tezeusz wygadywał świństwa o kobietach i bzdury o wojnie
labrys podwójny topór odbija dwa światy mordercy i ofiary
nie błagał o litość po tym co zobaczył i usłyszał ode mnie
maska byka spadła twarz była zmiażdżona odpłynęliśmy nocą
potem wszyscy współczuli fałszywie kiedy porzucił mnie
na skalistej wyspie Naxos i jak przystało porzuconej kobiecie
cierpliwie podtrzymywałam swoja wersję wydarzeń
byłam przeznaczona bogu wkrótce ludzie o mnie zapomnieli
(bóg też) z mojej samotności i wiedzy wzniosłam nowy labirynt
studiowałam przemoc zdradę i strach stworzyłam imperium
zgromadziłam rzadkie bezcenne kolekcje dokumentów
Księgi Prospera zaginione ewangelie wymuszone zeznania
protokoły przesłuchań o czary listy samobójczyń kartoteki chorób
Naxos na mapie świata nieistotna wyspa skąd dalej rzucam kłębki
snuję swoje sieci i żyjąc w odosobnieniu przetrawiam mój sekret
o mistrzowie zacierania śladów uczcie się ode mnie
kiedy złożył się jak łachman to ja założyłam zwłokom
wstrętną maskę byka i wypuściłam Minotaura w świat
z kłamliwej opowieści Minosa mój brat skorzystał z szansy
sprawował się dobrze trochę alkoholik trochę melancholik
zmienił nazwisko uprawiał sporty krzewił demokrację
płodził dzieci przysyłał kartki na święta często do mnie dzwonił
w mojej bibliotece zamknięta jest prawdziwa opowieść
o Pasifae która tak banalnie koiła smutek nieudanego małżeństwa
w ramionach przystojnego dowódcy warty Taurosa
i całe lata psychoterapii żeby do tego dojść

Georgij Safronow
|
najszerzej jak to...
Czytając liczne ...
ja to osobiście ...
Bardzo się ciesz...
spieszę donieś...
rozliczanie polit...
Proszę Pana, św...
wie Pan, naprawd...
Z pierwszej ręki...
casus późnego T...