Brama Wjazdowa

U Bramy
Wartownicy
Souvenir

Wiza wjazdowa

Wędrowiec zapomniał hasła?
Wędrowiec zapomniał nazwę?
Wędrowiec chce założyć konto?

Archiwum

Smoleńsk 2010

PayPal

Dziękujemy Państwu za finansowe wsparcie Miasta

Kwota: 

Najnowsze komentarze

Odsłon : 1052303
Dzielnica Artystów


* * *
Szymon Babuchowski   

cisza jest cierniem wbitym w serce czasu

i cieniem ciernia na tarczy zegara

odbiciem w lustrze niejasnym obrazem

rany i ręki która ból zadała

 

cisza jest ostrzem wymierzonym we mnie

powolnym cięciem wędrówką po kole

nim w cieniu nocy odnajdę wytchnienie -

słońce mi plecie cierniową koronę

 

FYM3

FYM

 
Zgodnie z obietnicą, według proroctwa
Ks. Jerzy Szymik   

Więc boli, znowu:

jak miało boleć, zgodnie z obietnicą,

według proroctwa. Pośród krótkich, rwanych chwil

niezwykłego szczęścia.


Ale i one mijają.

Szybko, dotkliwie, skutecznie.

Wierny jest tylko ból,

saudade.


Pod frazą chropawą drzemie muzyka,

słychać cichy śpiew, obietnicę,

proroctwo

 

KrzysztofMazur1

Krzysztof Mazur

 
Skrupuły przy rąbaniu serc
Andrzej Dąbrówka   
Ostrze uwięzło

zbyt mocno wbite w pieniek, zaś

kilkakrotnie potrącony z góry trzonek się ukruszył -

Nawet siekiera wzdraga się przed

swym zadaniem

 

Bo dzisiaj znowu psy dostały

serce wołowe do podziału

 

Kłębisty muskuł

który dawał ciepło, ruch i siłę

wielkiej istocie żywej będzie posiekany

przecięte grube rurki tętnic, cała

misterna maszyneria

na nic

 

Ale z powodu tych skrupułów serca psy

nie mogą cierpieć głodu - na to są zbyt

zasłużone, to dla człowieka poświęciły

wolność a jakby tego było mało uczyły

go uwagi - czułe tak ślepo, że niejedna

matka u ludzi by im nigdy nie sprostała

 

 

II

 

Aby wyciągnąć cię na spacer

mogą nauczyć się otwierać drzwi

nie przywiązują wagi do złorzeczeń

dla miru domowego są gotowe

zawierać pokój z niepoważnym kotem

 

o tym zaś czego człowiek uczy psy

należy milczeć z zawstydzeniem

 

więc chociaż tyle można dla nich zrobić

że się nie będą niecierpliwić, gdy na pieńku

leży wołowe serce do podziału

 

 

III

 

Nieśpiesznie z ociąganiem niemal z epicką retardacją ostrze więc

struga dla siebie nowy trzonek z grubej gałęzi śliwy suchy twardy

I ludzka ręka bezdusznie

uchwyci w garść trzonek siekiery

jeszcze świeży szorstki - uniesie ją do góry i

==============================

__________________________________

Ach Ach Ach

Wrzesień 2008

 

dramaQeen

 
Miłość V
Ks. Jerzy Szymik   

Chciałbym zostawić ciszę

w twoim bolącym życiu

przestrzeń dobrą milczącą

gdzie Bóg odpoczywa

nic nie mówiąc rozumieć

nie pytając kochać

przytulić objąć głosem

odejść i przyjść z powrotem

modlić się i strącać

gwiazdy do filiżanki

jak Pan Bóg

bez końca

 

KrzysztofMazur2

Krzysztof Mazur

 
Widziane jesienią. Po ośmiu latach
Ks. Jerzy Szymik   

Z widokiem na łagodność

umierania liści

nareszcie

ten telefon

bez żadnych pretensji

 

nareszcie

 

nie trzeba udawać Roberta de Niro

świętego Jana Bosco, Karla Rahnera,

nie trzeba być broszką

na ślubnej sukience,

wpisywać w kalendarz

nowych, wielkich zadań

rozdawać czasu

nie mając nic więcej

 

czysta radość że jestem

 

mogę śmiać się do woli

i gadać od rzeczy

nareszcie

ten telefon

potrzebny jak ciało,

by kochać po ludzku

 

czysta radość że jestem

 

noblog1

noblog

 
Bóg jest miłością (1 J 4,8)
Ks. Jerzy Szymik   

Jeśli jednak nie zamącisz swego serca, to także i w tym miejscu

dostrzeżesz doskonałą zgodność Pism i będziesz z nimi w zgodzie.

(św. Augustyn)


Miłości nie da się przetłumaczyć

na traktat ze średniówką we właściwym miejscu


Miłość bowiem stroni

od średnich temperatur

i od staccato traktatu

i od właściwego miejsca


Szalona, niebezpieczna, jedyna.

Tryska jak ropa i krew z wnętrza Boga,

Z Jego istoty i ran

 
* * *
Szymon Babuchowski   

 

ręce dziwią się rękom wargi ważą słowa

ale jest już za późno żeby je zatrzymać

dotyk oddech i tętno w szalonym galopie

rozrzucają to wszystko czego nie zdążyłem

wysupłać z plątaniny zeznań dróg języków

wydobyć na powierzchnię wystawić na słońce -

teraz samo się mówi samo się dotyka

samo z Ciebie i ze mnie chce wyjść nam na dobre

ręka rękę zamyka słowo w słowo wchodzi

jak dwa skrzydła się łączą żeby stworzyć ptaka

Jan mu będzie na imię - mam to zdanie w głowie

nie rozumiem go jeszcze lecz je wypowiadam

FYM4

FYM

 
Cywilizacja i nowoczesność
WiKat   

 

 

 

Na śmietniskach sterty gazet,

Giga, mega - informacje.

Ludziom tłoczyć - to co trzeba.

W górę tę - cywilizację.

 

 

Samochodów pełne szosy.

Na zakup nowych - inflacja.

Zakazać jeździć starymi.

W górę ta - cywilizacja.

 

Dymią różne elektrownie.

Będzie nowa regulacja.

Z starych zrobić góry gruzu.

Atom - cud - cywilizacja.

 

 

Wiatr zatrzymać wiatrakami.

Nad muchą deliberacja.

Każde zwierze jest jak człowiek.

Wiwat! - ta cywilizacja.

 

 

Wszystko ma być plastikowe.

Wiatr niech - niesie - po śmietniskach.

Tak rośnie - cywilizacja,

Jej szczytu - idea - bliska.

 

 

Wkrótce zbudujemy góry.

Niezmierzone - z różnych śmieci.

Z nich jest „dochód narodowy".

Produkować! - co jak leci.

 

 

Byle szybciej, byle więcej,

Ludziom dawać - zatrudnienie.

Reklamować, niech kupują!

Góry z śmieci - to marzenie.

 

 

Alpy z śmieci. Tatry z gruzu.

Nowa kompów - generacja.

Z starych wały przeciw wodzie.

Wiwat! ta cywilizacja.

 

 

Szybciej, więcej, potrzeb różnych,

Towarów też ma być wszędzie.

Obrót forsy szybszy - tempo.

Nowoczesność - to żyć w pędzie.

 

 

Wszystko dla cywilizacji,

Naszego ziemskiego globu.

Szybciej! więcej wciąż - pracować!

Zarządza - grupa - nierobów.

 

 

WiKat

noblog5

noblog

 
Jonasz
Szymon Babuchowski   

nie pójdę Panie do Niniwy

czy może proch być Twym prorokiem

nie czuję w sobie takiej siły

by mówić o tym że ją kochasz

 

każde Twe słowo pali serce

więc chciałbym się przed Tobą schować

nie wiem jak mógłbym jej powiedzieć

że ją wyryłeś na swych dłoniach

 

wolę pozostać w brzuchu ryby

być jej nienarodzonym dzieckiem

nie pójdę Panie do Niniwy

chyba że Ty mnie tam zaniesiesz

 

FYM5

FYM

 
Choroba, brak leku. Modlitwa
Ks. Jerzy Szymik   

Kocham Cię, jak Irlandię

(z piosenki)

Boże drogi,

jakie to wszystko byłoby proste,

cholernie proste. Jakże bylibyśmy szczęśliwi,

wyciszeni, skupieni na tym co pewne i nieważne. Jakież to

symfonie konstruktywne przetaczałyby się przez naszą

uporządkowaną wyobraźnię

 

jakiż jasny,

jakiż piękny byłby cel.

 

Gdybyśmy tylko nie kochali.

 

Na (nie)szczęście

miłość jest naszą przypadłością nieuleczalną.

Niektórzy powiadają, że odpowiedzialne za ten stan

rzeczy są geny.

A najodważniejsi, że nasz początek Tobie.

 

Choroba atakuje

coraz to nowe narządy.

potem finał, czyli

niszczące przerzuty.

 

Boże,

wykończy nas ta miłość,

wykończy.

Ukrzyżuje