Żona Dawida z Trapezuntu
Małgorzata Dąbrowska
Jedna z sióstr pięknej Marii z Trapezuntu poślubiła w 1420 r. Dżihan Szacha, władcę plemienia Czarnych Owiec, drugą wydano za przywódcę Białych Owiec.[1] Jak podkreśla historyk bizantyński, cesarze trapezunccy mówili po grecku i zachowywali obyczaje bizantyńskie, ale wiązali się małżeństwami z „barbarzyńcami", by uniknąć inwazji z ich strony.[2]
A oto trzej bracia Marii: Jan, Aleksander i Dawid. Najstarszy, zwany Kalojanem, ma na sumieniu zabójstwo ojca. Po śmierci żony w 1426 r., Aleksy IV wyniósł do tronu drugiego syna, Aleksandra i ożenił go z córką Dorino Gattilusio, władcy Lesbos.[3]
Nie znamy szczegółów pominięcia Jana w sukcesji. Wydaje się, że lepiej czuł się na dworze swego teścia, króla gruzińskiego Aleksandra, niż na swoim własnym. W 1427 r. znalazł się na Krymie, wynajął uzbrojoną flotyllę w genueńskiej Kaffie i ruszył po władzę. Ojciec ze swym wojskiem rozłożył obóz na przedmieściach stolicy.
Do konfrontacji nie doszło. Dwaj wysłannicy Jana dostali się nocą do namiotu cesarza i zabili władcę. Morderca przejął rządy, ogłaszając, że chciał tylko schwytać ojca. Ówcześni specjaliści od PR nie trudzili się, by przygotować odpowiedź na pytanie: „Po co?" . Urządzono natomiast spektakl prawości: jednemu z zabójców obcięto dłoń, drugiego oślepiono. Zamordowanemu wzniesiono statuę. Wszystko wydarzyło się przed 28 X 1429 r. Taka data widnieje na dokumencie weneckim odnoszącym się do tego skrytobójstwa.
Po podpisaniu unii florenckiej przez Jana VIII, Trapezunt uchodził za bastion ortodoksji. Po upadku Konstantynopola w 1453 r. Grecy znajdowali tu schronienie, ale cesarzowi przyszło płacić Mehmedowi II trybut w wysokości 2 tysięcy sztuk złota rocznie. Jan IV zmarł w 1458 r. Władzę przejął jego brat, Dawid, który podpisał traktat z sułtanem, na mocy którego zgadzał się płacić 3 tysiące sztuk złota rocznie.
Córka Jana IV, Teodora, poślubiła syna jego szwagra, Uzun Hasana, władcę Białych Owiec. Uroda księżniczki trapezunckiej była powszechnie znana. Według weneckiego podróżnika, nie było od niej ładniejszej kobiety. Uzun Hasan obiecał pomoc przeciw Turkom, oddając do dyspozycji Trapezuntu wojsko i skarb. To jednak było za mało, aby przeciwstawić się Osmanom.
W 1459 r. Dawid miał napisać list do księcia Burgundii Filipa Dobrego, zachęcając go do wspólnej akcji na Wschodzie. E. Janssens bierze go za dobrą monetę pisząc, że kolejna siostra Marii poślubiła Jerzego Brankowicza. Pójście tą ścieżką daje złudne wyobrażenie o triumwiracie prawosławia: Bizancjum-Trapezunt-Serbia. Tymczasem była to już dekadencja trzydziestych lat XV w., a cała ta narracja straciła sens, gdy A. Bryer wykazał nieautentyczność listu.[4] W tym czasie Dawid poprosił o zmniejszenie trybutu, co całkiem rozgniewało Mehmeda i miało spowodować ostateczną rozprawę z Trapezuntem. Miasto padło 15 VIII 1461 r. Dawida z rodziną znaleźli się w Konstantynopolu. W tym gronie była także wdowa po Aleksandrze, Maria Gattilusio, która jako bardzo urodziwa trafiła do haremu cesarskiego. Dawida przeniesiono do Adrianopola. Piękna żona Uzun Hasana posłała potajemnie list do Dawida, by wysłał jej jednego ze swych synów lub syna Marii Gattilusio. List przechwycił zdradziecki dostojnik trapezuncki, Amuritzes i oddał sułtanowi. Dawida uwięziono w marcu 1463 r., a 1 XI 1463 r. stracono w Konstantynopolu wraz z trzema synami i bratankiem, synem Jana IV, któremu zabrał władzę w 1459 r. Mehmed zabronił wdowie po Dawidzie, Helenie Kantakuzenie, grzebania ciał. Uczyniła to mimo zakazu niczym Antygona.[5]
Nie Sofokles zostaje jednak na koniec tej opowieści lecz Kawafis z wierszem z tomu Anegdota poiemata z 1921 r.[6]
Co mnie jednak poruszyło bardziej niż to wszystko,
to pieśń z Trebizondy, w osobliwym dialekcie,
przepełniona smutkiem tych tak dalekich Greków,
którzy może zawsze wierzyli, że jednak ocalejemy.
[1] Moje notatki pochodzą z czasów, gdy przygotowywałam wykłady w oparciu o prace wydane przed syntezą S.P. Karpova (Petersburg 2007). Cf: W. Miller, Trebizond. The Last Greek Empire, London 1926; E. Janssens, Trebizonde en Colchide, Brussels 1969.
[2] Laonikos Chalkokondyles, Historiarum libri decem, ed. E.Darko, vol. II Budapeszt 1927, 461-462. Cf R. Korczak, Wizerunek władców osmańskich w kronikach późnobizantyńskich (XIV-XV w.). Praca doktorska. Obrona publiczna 9 lipca 2009 r.
[3] Rodzina Gattilusio na Lesbos czeka na swego dziejopisa. Dotychczasowym autorytetem pozostaje W.Miller, The Gattilusij from Lesbos (1355-1462) „Byzantinische Zeitschrift" 22 (1913), 406-477.
[4] A. Bryer, Ludovico da Bologna and the Georgia and Anatolia Embassy of 1460-1461, „Bedi Kartlissa" 19-20 (1965) 178-198; A. Bryer, The Empire of Trebizond and the Pontos, London 1980, chap. X. Cf: M. Dąbrowska, From Poland to Tenedos.The project of Using the Teutonic order in the Fight against the Turks after the Fall of Constantinople (in:) Byzanz und Ostmitteleuropa 950-1453. Beiträge zu einer table-ronde des XIX International Congress of Byzantine studies, Copenhagen 1996, Wiesbaden 1999,175.
[5] D.M. Nicol, The Byzantine Family of Kantakouzenos (Cantacuzenus) ca.1100-1460. A Geanological and Prosopographical Study, Washington D.C. 1968, 189-190. Cf: M. Dąbrowska, Posłowie do: D.M. Nicol, Konstantyn XI. Ostatni cesarz Rzymian. Przeł. M. Dąbrowska, Gdańsk 2004, 135-138.
[6] K. Kawafis, Konstantynopol wzięty (w:) Idem, Wiersze zebrane, przeł. Z. Kubiak 1981, 323. Nie dotarłam do Trabzonu, choć jedna z naszych bizantynistycznych wypraw przewidywała taki kierunek. Ufam, że kiedyś tam
pojadę, do czego zagrzewa Joanna Rybowska prowadząca na filologii klasycznej UŁ pracę magisterską M. Cyrulskiego o Panaretosie. Zabytki Trapezuntu to osobna opowieść, którą powinien poprowadzić S. Skrzyniarz z Katedry Historii Sztuki Bizantyńskiej UJ.
w Świecie, w kt...
Jeśli pościmy t...
Polakom na pewno ...
Ostatnio czytałe...
Ten mój wiersz n...
Ciesze sie ze tra...
Tekst Jan Kochano...
najlepiej do pią...
Spróbuję coś n...
jaka znowu chłos...