Brama Wjazdowa

U Bramy
Wartownicy
Souvenir

Wiza wjazdowa

Wędrowiec zapomniał hasła?
Wędrowiec zapomniał nazwę?
Wędrowiec chce założyć konto?

Archiwum

1939 logo
Arcana

Najnowsze komentarze

Odsłon : 597318
Nowości w Polis MPC

Apel ws Jaruzelskiego

W Café Śródmiejska FYM o dekomunizacji, a Maria T. o współczesnej polskiej literaturze.

Fotoszop przedstawia: Eliminacje

 

POLIS-Styczen2010-mini

Ameryka w zasadzie nigdy nie traktowała komunizmu – w jakiejkolwiek formie – jako swego śmiertelnego wroga, który zasługuje jedynie na zgładzenie. Taki stan rzeczy wynika z niezrozumienia tego, czym jest komunizm oraz dominacji teorii o ewolucji komunizmu (w kierunku ustrojów mniej opresyjnych: nacjonalistycznych i demokratycznych) bądź mówiących, iż komunizm jest pojęciem pozbawionym znaczenia, a co za tym idzie nie istniał, a tym bardziej nie istnieje obecnie.
Jaszczur
Rosja (podobnie jak Izrael) swoją wojnę z terroryzmem zakończyła, zanim wojna z terroryzmem się zaczęła. Teraz wojną z terroryzmem zajmują się inni. Przypadkowo ci, którzy przez dziesięciolecia zajmowali się wojną z terroryzmem sowieckim. Przez to, że zmienili kierunek zainteresowań, Rosja może spokojnie odbudowywać się ekonomicznie i politycznie. Taki historyczny fart.
Komunistyczni przywódcy Polski chcąc zdobyć międzynarodowe uznanie dla faktycznie sprawowanej władzy, bez jakichkolwiek oporów moralnych, z widocznym cynizmem, werbalnie akceptowali zachodnie procedury demokratyczne, nie zamierzając ich stosować. Nieustanne odwoływanie się przez Bieruta do poczucia narodowej godności Polaków miało natomiast stwarzać wrażenie, iż zobowiązania TRJN w kwestii wyborów zostały przyjęte i będą wykonane.
Godziemba
Każda idea pełnej wolności staje się w pewnym momencie ideą egoizmu, która kończy się na tym, że kto ma silniejsze ręce ten ma pomoc humanitarną, a kto nie ma – ten odpada. Bo nie ma struktury społecznej ani państwowej, ani takiej międzyludzkiej, która taki egoizm potrafiłaby zatrzymać. Ale obywatele wolni to obywatele szczęśliwi, więc nie uszczęśliwiajmy ich ideą państwa. Niech zwycięża idea – ja!
Grudeq
Zwracam uwagę na to widzenie katolików jako niezdolnych do powstania w obronie własnego systemu wartości, jako takich ludzi, którym (przy dobrej machinie propagandowo-instytucjonalnej) można właściwie narzucić wszystko, nawet to, co jest zupełnie sprzeczne z wyznawanym przez nich światopoglądem (eutanazja, „małżeństwa” homoseksualne, aborcja, deprawacja etc.).
FYM

I znowu dzielą nas stulecia i żywioły

mierzone dzisiaj w oceanach światła,

w brzęku sekstansów. Z słonecznego gardła

ulatuje jak motyl święty liść jemioły

Marek Baterowicz

wyłania się z nocy pośmiertna maska

patrzy na mnie twarz

mówi

puste lata

Roman Misiewicz

SteveSG1

Steve


LegionistaSG2-small

Legionista

Dzielnica Archeologów

Komiks w służbie komunizmu (VIII)

 

 

Dzielnica Artystów

Marek Baterowicz Sonet iberyjski

Roman Misiewicz Maska

Nescio Insula Dei

Vengo ODYSEUSZ ROZCZAROWANY

Roman Misiewicz listy do Tytusa (II)

Marek Baterowicz Most w Avignon

Vengo TARNOPOL, 1940

 

 

Dzielnica Dokumentalistów i Świadków

Małgorzata Kosteczko Niania

Proces wolbromski (cz. II)

Andrzej Leja Urodzona w ZSRS

coryllus Obywatela hrabiego życie w stu egzemplarzach

 

 

Dzielnica Krytyków

FYM Liczba 23

 

 

Dzielnica Publicystów

Jaszczur Antykomunizm dzisiaj (IV). Jeffrey Richard Nyquist – Kasandra „Fazy finałowej”

Rolex Nowy Ład

Godziemba Sfałszowane wybory

FYM Teoria dwóch wrogów

Andrzej Dąbrówka Karnawał

unukalhai Fałszywe imię róży (II)

Grudeq Państwo czy obywatel

unukalhai Paciorki gwiezdnego różańca
 
Słowo Tyrana
Free Your Mind   

„Witamy w neokomunizmie”, taki slogan reklamowy warto sobie powiesić w jakimś widocznym miejscu od dnia emisji filmu „Towarzysz Generał” G. Brauna, która od razu odsłoniła prawdziwe oblicze III RP, gdy naraz czerwoni z różowymi na wyścigi zaczęli bronić czci zdrajcy Polski i czołowego komunistycznego zbrodniarza, że od razu przypomniały się lata 80. i pojawiające się w sowieckiej prasie wydawanej po polsku, głosy oburzenia na „propagandę antykomunistyczną” i „lżenie Generała”. Jeśli ktoś miał wątpliwości, co do tego, w jakim kraju żyje, to mógł to zobaczyć i usłyszeć AD 2010. Herbert ani na jotę nie przesadził, wprowadzając w latach 90. termin „neokomunizm” do opisu tego, jak zdeformowano Polskę po 1989 r. - mamy państwo, w którym 21 lat po „obaleniu komunizmu” broni się czołowego sowieckiego agenta z taką determinacją, jak kiedyś tenże agent bronił „socjalizmu”. Okazuje się, że fotokomiks o Wronobocie nabrał niezwykłej wprost aktualności :)

Pocieszające w tej sytuacji jest to, jak bezceremonialnie odsłonili się funkcjonariusze Ministerstwa Prawdy, zauważmy bowiem, że stanęli oni do obrony sowieckiego agenta tak, jakby groziła mu jakaś straszliwa kara (nie daj Boże, czapa), a chodziło przecież o zaprezentowanie prawdy historycznej związanej z tym komunistycznym zbrodniarzem. Oczywiście dla kręgów piekielnych, które na dilu z sowieciarzami ufundowały swoją życiową, zawodową i środowiskową drogę, samo nazywanie Jaruzela „agentem sowieckim”, „komunistycznym zbrodniarzem” czy po prostu „zdrajcą Polski i Polaków” jest zupełnie nie do przyjęcia. Te kręgi nie chcą się zgodzić na takie określenia z prostej przyczyny – w historii układanie się ze zdrajcami i ochranianie zdrajców nie przynosi nikomu chluby, a przecież kręgi piekielne już 20 lat pracują nad nową, udoskonaloną wersją historii stosowną do „niuansów moralnych i politycznych”, jakie wprowadził do polskiej rzeczywistości neopeerel. W tymże kraju bowiem rozkładają się różne odcienie szarości i nic nie może być jednoznaczne, chociaż gdy była mowa o płk. R. Kuklińskim, piekielne kręgi nie miały wątpliwości, że określanie go mianem zdrajcy jest jak najbardziej uzasadnione. W takim właśnie piekle przyszło nam egzystować i powinniśmy nareszcie zdać sobie sprawę, że tak naprawdę, jako obywatele Polski, stoimy przed podwójnym wyzwaniem – rozliczenia komunizmu i nekomunizmu.

Te kwestie w rozmaitych ujęciach przewijają się w tekście niżej podpisanego buca, natomiast w szerszym, międzynarodowym kontekście poruszane są w monumentalnym, wbijającym w fotel eseju Jaszczura przybliżającego poglądy amerykańskiego antykomunisty J. Nyquista oraz w intrygującym artykule Rolexa. Sporo w styczniowej odsłonie prac historyczno-dokumentalnych i wspomnieniowych (Małgorzata Kosteczko, Andrzej Leja, Godziemba, coryllus), co powinno szczególnie ucieszyć tych bywalców, którzy mogą mieć dosyć „tematyki bieżącej”, bombardującej nas zewsząd ze strony mass mediów – prezentujemy też dalszy ciąg materiałów komunistycznych związanych z „procesem wolbromskim” (1951) (ich pierwszą część zamieściliśmy w Dodatku Świątecznym POLIS MPC), no i po chwili przerwy wracamy w Dzielnicy Archeologów do delektowania się komunistycznym komiksem. Ponadto nareszcie doczekaliśmy się eseju Andrzeja Dąbrówki o karnawale (w samą porę, bo lada chwila karnawał będzie za nami). Unukalhai kontynuuje wątek demaskatorski, jeśli chodzi o historiografię i wraca znowu do tematyki astronomicznej.

W Dzielnicy Artystów Marek Baterowicz, Roman Misiewicz, Nescio (w przekładzie Dąbrówki) i Vengo. Graficznie uświetnili tę odsłonę Miasta Pana Cogito: Steve, KaNo, noblog, Krzysztof Mazur, Piotr Pigoń, Legionista, Yarrok oraz Gosza Safronow – wielkie, wielkie dzięki za wszystkie materiały :) Osoby zainteresowane współpracą z POLIS MPC prosimy o zaglądnięcie tu

Sursum corda!

Yarrok

 
«PoczątekPoprzednia12345678910NastępnaOstatnie»

Strona 1 z 12